Menu główne
Witamy
Nowiny
Artykuły
Szkolenia
Informacje dodatkowe
Nota prawna
Aktualności
Zamów biuletyn






Kanał RSS
Logowanie

2. PODSTAWOWE TEZY PSYCHOLOGII INDYWIDUALNEJ Drukuj E-mail
Napisał: Estera Markinówna   
środa, 05 styczeń 2005

Aby zrozumieć i wytłumaczyć charakter i zachowanie się dorosłego człowieka, należy sięgnąć do jego najwcześniejszego dziecińctwa. Zawiązki przyszłej indywidualności formują się pod wpływem, najwcześniejszych przeżyć. W dziecięcym pokoju powstaje przyszła postawa człowieka. Dlatego w kierunku adlerowskim psychologia dziecka stanowi podstawowy rozdział całej teorii. Psychologią dziecka musi się zająć zarówno ten, kto się specjalnie dziećmi interesuje, jak i ten, kto zamierza zajmować się psychologią człowieka dorosłego. Sięganie do wczesnego dziecińctwa, jako do źródła późniejszego charakteru jednostki dojrzalej, można przypisać wpływowi szkoły Freuda, do której Adler należał, a z której z czasem wystąpił tworząc własny, odrębny kierunek. Rola dziecińctwa w kształtowaniu się psychiki jest jednak w ujęciu Adlera inna zupełnie niż u Freuda.

Dziecko przychodzi na świat jako istota słaba, bezradna, zależna całkowicie od pomocy starszych i wzrasta w poczuciu swej niesamodzielności, niewystarczalności. Dorośli potrafią wszystko, dziecko bardzo niewiele; dorosłym wszystko wolno, dziecko jest w każdym ruchu skrępowane zakazami, na każdym kroku musi uciekać się do pomocy silniejszych, samo wciąż stwierdza swą słabość i niezaradność, a dorośli swoją opieką też mu o tym często przypominają. Na tym tle z reguły u każdego dziecka powstaje poczucie niższości, poczucie upośledzenia, małej wartości (Minderwertigkeitsgefuehl). Poczucie to może się spotęgować, jeżeli dziecko wzrasta w złych warunkach, jest chore, przebywa we wrogo usposobionym otoczeniu. Ale nawet u dzieci chowających się w najlepszych warunkach występuje poczucie upośledzenia wskutek naturalnej niższości dziecka wobec otoczenia. Reakcją na powstałe poczucie upośledzenia jest chęć wyrównania swej niższości, dążenie do zwiększenia własnej mocy (Machtstreben), do posiadania znaczenia (Geltungsstreben). Dążenie to staje się głównym motorem działalności dziecka i wpływa decydująco na rozwój charakteru. Dążenie do zdobycia mocy nie ogranicza się do zrównania sił z otoczeniem, ale z reguły stawia sobie za cel górowanie nad innymi (Streben nach Ueberlegenheit). Dziecko, jak i dorosły, chce mieć więcej, niż inni. Z poczucia niższości wobec otoczenia powstaje więc potrzeba górowania, przewagi nad nim. Sposoby panowania nad otoczeniem zdobywa dziecko bardzo wcześnie. Już w pierwszych dniach życia krzykiem zmusza dorosłych do opiekowania się nim, a z czasem wyucza się bardzo skutecznie wyzyskiwać tą broń. W miarą rozwoju dziecka środki, jakimi usiłuje osiągnąć swój cel — górowanie nad innymi, stają się bardziej skomplikowane i zróżnicowane. Dorośli z jednej strony rządzą dzieckiem, a z drugiej uginają się przed jego słabością. Przed dzieckiem stają dwie możliwości wybicia się: gromadzenie sił, aby dorównać lub przewyższyć dorosłych albo wyzyskiwanie swej słabości. Stąd dwa typy dzieci: jedne dążą do samodzielności, do uniezależnienia się, gromadzą siły, szukają dla siebie uznania; inne natomiast usiłują słabością swoją zmusić otoczenie do uległości, spekulują niejako za pomocą własnej słabości, bezradności . Obraną drogą kroczy dziecko konsekwentnie, tak jak gdyby miało wytknięty cel przed sobą, ideał, który by chciało osiągnąć. Już w pierwszych miesiącach życia powstaje taki fikcyjny cel ), a wszelkie późniejsze zachowania się, nie tylko w dzieciństwie, lecz i w życiu dojrzałym, służą temu nieświadomie obranemu celowi. Pomimo olbrzymiej różnorodności zachowań sił, celów, pragnień 'jednostki w ciągu jej całego życia, wszystkie one jednak mają wspólny kierunek, tworzą, jak mówi Adler, jednolitą linię życiową, realizują jednolity plan życiowy (Lebensplan). Dziecko wyrabia sobie pewne sposoby reagowania na trudności życiowe i te sposoby stosuje już potem przez cale. życie; pomimo różnorodności sytuacji życiowych postępuje stale wedle pewnych szablonów. Cale życie człowieka od dzieciństwa rozgrywa się w sposób szablonowy, biegnąc po jednej linii, nie ulegającej większym zmianom . Każdy człowiek posiada charakterystyczny dla siebie styl życiowy (Lebensstil), który zaczyna się formować w niemowlęctwie, a po czwartym lub piątym roku życia jest ustalony i nie ulega już w dalszym życiu zasadniczym zmianom . Więc np. dziecko, które odważnie stawia czoło trudnościom, do wszystkiego samo się bierze, wbrew obawom i zakazom dorosłych wszędzie zagląda i wszystkiego próbuje, a gdy upadnie lub uderzy się, nie biegnie z płaczem do matki, takie dziecko wyrasta na człowieka samodzielnego, przedsiębiorczego, odważnego. Inny typ to dziecko, które przyzwyczajone jest do tego, że inni wszystko za nie zrobią, że ma zawsze do usług całe otoczenie. Jako dorosły odczuwa każdy obowiązek jako przekraczający jego siły, czuje się nieszczęśliwy, ilekroć sam musi coś ważnego postanowić lub przedsięwziąć w swoim życiu, zawsze szuka kogoś, na czyje barki mógłby zrzucić własny ciężar. Dziecko lękliwe, nieśmiałe, niezaradne wyrasta na człowieka nieśmiałego, który się kryje w cieniu, który woli pozostać na skromnym, podrzędnym stanowisku, niż wziąć na siebie obowiązki, wymagające odważnych wystąpień. Trudnościom schodzi z drogi i nie podejmuje z nimi walki. Przekorne, złośliwe dziecko nauczy się czerpać poczucie własnej mocy z poniżania, dokuczania i szkodzenia innym ludziom. Ślady tego zachowa i w życiu dojrzałym. Jednolitość stylu życiowego nie jest bynajmniej u każdego człowieka tak przejrzysta, jak w tych kilku powierzchownie omówionych przykładach. Przeciwnie: wykryć styl życiowy jednostki na podstawie różnych faktów z różnych okresów jej życia jest z reguły rzeczą trudną i wymaga dużej. wiedzy i wprawy. Psychologia indywidualna ma, wedle intencji jej twórcy, szerokim rzeszom psychologów, wychowawców i lekarzy dać do ręki narzędzie, otwierające dostęp do duszy ludzkiej, wskazać drogę do poznania człowieka. Najważniejsze w poznaniu człowieka jest poznanie jego stylu życiowego. A ponieważ styl ten jest stały, Więc poznanie jego trzeba opierać co najmniej na dwóch zjawiskach, czasowo jak najbardziej od siebie odległych, które trzeba ze sobą porównać i sprowadzić do wspólnej zasady. Należy też dla uchwycenia stylu życiowego opierać się na możliwie różnorodnych faktach z różnych dziedzin życia psychicznego. Wszystkie zjawiska w życiu duchowym stanowią razem jedną, nierozerwalną, skoordynowaną całość i wszystkie służą jednemu celowi. Podstawowym założeniem psychologii indywidualnej jest teza o celowości wszystkich przejawów życia psychicznego .

Życie psychiczne należy rozważać z tym założeniem, że wszystko w nim zmierza do pewnego celu, i to założenie uważa psychologia indywidualna za szczególnie płodne. Cel ten, najogólniej mówiąc, to z reguły posiadanie znaczenia, mocy. U poszczególnych jednostek przybiera on różną postać, tak jak gdyby jedna jednostka czerpała poczucie mocy i znaczenia z niezależności i samowystarczalności, druga z panowania nad otoczeniem itd. Człowiek zachowuje się tak, jak gdyby miał już od dzieciństwa określony cel przed sobą i wyznaczoną drogę, na której może ten cel osiągnąć. Wszelkie zachowania sił jego zmierzają świadomie lub nieświadomie do tego właśnie celu, wszystko w zachowaniu się człowieka jest celowe. Oczywiście nie należy sądzić, że ludzie świadomie stawiają sobie ten cel. Nie tylko małe dziecko, ale nawet i ludzie dorośli nie zdają sobie sprawy z celu, do którego zmierzają. Przyjęcie naczelnego celu, przyświecającego całemu życiu człowieka, jest hipotezą psychologii indywidualnej, ale hipotezą, zdaniem Adlera, szczególnie pożyteczną, oddającą nieocenione usługi w poznawaniu człowieka. Uchwycenie celu badanej osoby po-zwala zrozumieć i wytłumaczyć wiele poszczególnych zjawisk w jej psychice, bo wszystkie te zjawiska składają się na jedną konsekwentną całość. ,,Individuum" to znaczy: ,,niepodzielna jednostka". Pojęcie to tłumaczy dobrze nazwę kierunku; psychologia indywidualna zajmuje się człowiekiem jako zamkniętą, niepodzielną całością, z której żadnej części nie można rozważać w odosobnieniu, w oderwaniu od całości, bo poszczególne zjawiska w życiu duchowym człowieka można zrozumieć jedynie na tle i w związku z całą resztą życia psychicznego, z ogólnym planem życiowym. Dlatego też wtedy tylko możemy być pewni, żeśmy dobrze określili charakter badanej osoby, gdy oparliśmy się na możliwie różnorodnych sytuacjach z różnych okresów życia tej osoby i umiemy je wszystkie jednolicie wytłumaczyć. Dla poznania celu danego osobnika i sposobu osiągania celu należy możliwie wszechstronnie poznać tego osobnika, pamiętając, że wszystkie, nawet pozornie błahe, objawy są celowe. Jeżeli np. dziecko od najmłodszych lat przyzwyczai się do tego, żeby we wszystkim szukać czyjejś pomocy i unikać wszelkiej samodzielności, to dyspozycja ta przejawiać się będzie potem w najróżnorodniejszych sytuacjach. W szkole będzie co chwila pytało nauczyciela, czy dobrze zrozumiało pytanie, czy dobrze wykonuje zadanie; w domu do każdej czynności będzie mu się wydawała niezbędna pomoc otoczenia; mając jakąkolwiek trudność do przezwyciężenia, nie będzie samo szukało z niej wyjścia, lecz będzie zaraz każdego pytać o pomoc, nawet w najbłahszej sprawie, nie licząc się z tym, że innym przeszkadza. Z wczesnego dzieciństwa zachowa najlepiej wspomnienia takich przeżyć, w których zaznaczała się troskliwa opieka matki nad nim, a więc np. wspomnienie wypadku, kiedy inne dziecko chciało mu odebrać zabawkę, ale matka przybiegła i nie pozwoliła skrzywdzić swego dziecka, które nie potrafiło samo się obronić. W snach takiego dziecka najczęściej ktoś starszy chroni je przed niebezpieczeństwem, prowadzi je, darowuje mu coś cennego. Ta sama skłonność do ciągłego korzystania z cudzej opieki przejawi się i w marzeniach na jawie, i w ulubionej lekturze, i to nie tylko w dzieciństwie, ale i później, w wieku dojrzałym. Trzeba tylko nauczyć się dostrzegać i rozumieć te wszystkie objawy. Dotychczas mówiliśmy jedynie o poczuciu upośledzenia, powstającym we wczesnym dzieciństwie na tle naturalnej niższości dziecka od otoczenia. Nie jest to oczywiście jedyne źródło poczucia niższości. Życie dostarcza człowiekowi wciąż powodów do odczuwania własnej słabości, niewystarczalności i upośledzenia. Powodem takim może być choroba, kalectwo, braki materialne, złe stosunki rodzinne, chłód, otoczenia itp. I nie tylko poważne, dla wszystkich oczywiste braki wywołują poczucie niższości. Poczucie to powstaje na tle drobnych, czasem wprost nieuchwytnych niepowodzeń: niedostatecznie silnie wyrażone zadowolenie zwierzchnika, cień nieufności dostrzeżony w otoczeniu, drobna, zdawałoby się, zupełnie nieistotna usterka w urodzie i mnóstwo innych powodów może wywołać poczucie upośledzenia. Bezpośrednie powody tego poczucia są u różnych osób różne; to, co jednego bardzo upokarza, innego wcale nie obchodzi, co dla jednego stanowi źródło znakomitego samopoczucia, dla drugiego nie ma żadnej wartości. Nie obiektywny stopień upośledzenia decyduje o poczuciu niższości, lecz to, jak kto odczuwa własne braki i niepowodzenia. Urojone upośledzenie może wywołać takie samo poczucie niższości jak rzeczywiste . Niewątpliwą zasługą psychologii indywidualnej jest subtelna analiza okoliczności, w których powstaje poczucie upośledzenia, zwrócenie uwagi na niebezpieczeństwo, jakie się kryje w pozornie nieszkodliwych sytuacjach. Zarówno u dorosłych, jak i u dzieci, reakcją na poczucie upośledzenia jest potrzeba kompensacji, potrzeba zrównoważenia swojej niższości, przejawiająca się w dążeniu do zdobycia mocy, a zwłaszcza do górowania nad innymi. Czy dążenie do górowania nad innymi i ewentualne osiągnięcie celu, tj. poczucie przewagi nad innymi, rzeczywiście kompensuje poczucie poniżenia i przywraca równowagę psychiczną? Na to Adler odpowiada przecząco. Pragnienie górowania nad innymi łatwo wprowadza do usposobienia wrogie, wojujące nastawienie, burząc spokój i radość życia. Tą drogą człowiek nie może osiągnąć zadowolenia, spokoju, pewności siebie. Może je natomiast osiągnąć inaczej, a mianowicie przez rozwijanie w sobie poczucia wspólnoty ze światem zewnętrznym. Człowiek jest z natury istotą słabą; w porównaniu z przystosowaniem innych zwierząt do walki o byt jest istotą małowartościową.

Istoty słabe mają zawsze skłonność do życia gromadnego. Rozwój człowieka jest nie do pomyślenia poza społeczeństwem. Tylko dzięki życiu społecznemu utrzymuje się człowiek przy życiu i osiągnął tak wysoki poziom kultury. Mowa powstała jako środek wzajemnego porozumiewania się, a wraz z nią wykształciło się ?cis?e pojęciowe myślenie. Etyka i estetyka również powstały w życiu społecznym. Wynalazki techniczne nigdy by nie osiągnęły obecnego poziomu, gdyby zdobycze jednego człowieka nie udzielały się innym ludziom i nie przechodziły z pokolenia na pokolenie . Wszystko przemawia za tym, że potrzeba współżycia między ludźmi musi być biologiczną koniecznością. Toteż psychologia indywidualna zakłada, że człowiek posiada wrodzony instynkt społeczny . Instynkt ten nie od pierwszych chwil życia się objawia. Niemowlę korzysta z opieki otoczenia, niczym się nie odwzajemniając. Z czasem zaczyna pojmować, że swoją osobą może matce sprawiać przyjemność i podejmuje starania, aby uradować matkę swym zachowaniem, wywołać jej uśmiech. Zwiększa tym samym własne poczucie mocy, ale ma i dobro matki na względzie. Jest to pierwszy objaw instynktu społecznego. Uczucie społeczne przy normalnym rozwoju dziecka przenosi się z czasem i na dalszych członków rodziny, a potem na coraz to szersze grupy społeczne. Uspołecznienie, poczucie wspólnoty (Gemeinschaftsgefuehl) pojmuje psychologia indywidualna bardzo szeroko. Jest to przede wszystkim przezwyciężenie dziecięcego egocentryzmu i egoizmu. Małe dziecko jest egocentryczne: nie ma jeszcze zrozumienia dla spraw rządzących w przyrodzie; zjawiska świata zewnętrznego pozostają w mniemaniu dziecka w zależności od jego własnej osoby, są obliczone głównie na jego pożytek, a czasem na szkodę. Dziecko nie odczuwa jeszcze w całej rozciągłości potrzeby wykrywania koniecznych i logicznych związków między faktami. Słońce zachodzi dlatego, że dziecko idzie spać, deszcz pada po to, aby dziecku dokuczyć i nie pozwolić pójść na spacer. Z uderzającą łatwością dziecko ustala najfantastyczniejsze związki między faktami i daje najzupełniej dowolne wyjaśnienia faktów. Nie jest w stanie pojąć, że ludzie mają swoje własne radości i zmartwienia, niezwiązane z jego sprawami. Zdolne jest do uczuć raczej egoistycznych, sympatią obdarza tylko tych, którzy mu dogadzają. Lata muszą upłynąć, nim dziecko, dzięki uspołecznieniu, wyzbędzie się egocentryzmu. Człowiek uspołeczniony czuje się cząstką świata, i to bynajmniej nie cząstką centralną, lecz podporządkowaną powszechnie obowiązującym prawom przyrody i społeczeństwa ludzkiego. Człowiek uspołeczniony odczuwa konieczność logicznego myślenia i nie zamyka oczu na prawdy będące w kolizji z jego osobistym interesem. Odpowiedzialności za swoje czyny nie zrzuca na los ani na Boga, lecz sam ją ponosi. Nie zamyka się w ciasnych granicach swoich najbliższych interesów, umie obcować z przyrodą i ze sztuką. Nie boi się pracy, ma dostatecznie dużo odwagi i zaufania do własnych sił, aby podjąć się pracy.

Utrzymuje żywy kontakt z ludźmi, darzy ich życzliwymi uczuciami, umie nie tylko brać, lecz i dawać, jest zdolny do przeżywania przyjaźni, miłości, nie ma obawy przed zawarciem małżeństwa ani przed posiadaniem dzieci . Krótko mówiąc, człowiek o odpowiednio rozwiniętym poczuciu społecznym nie jest zasklepiony w sobie, pozostaje W żywym kontakcie ze światem zewnętrznym, nie boi się współpracy z otoczeniem i dla otoczenia, ma dostatecznie dużo zaufania do siebie, aby uważać siebie za pożytecznego członka społeczeństwa, i dostatecznie dużo sympatii dla społeczeństwa, aby czerpać z tego zadowolenie i radość życia. Współpraca z ludźmi, świadomość, iż jest się lubianym, pożytecznym i cenionym członkiem grupy społecznej, sympatia dla otoczenia — oto niezawodne źródło dobrego samopoczucia, najlepszy środek na wyzbycie się poczucia niższości. Nie przeświadczenie o własnej przewadze nad innymi, lecz przyjaźń, sympatia, miłość, zaufanie, szacunek, doznawane od otoczenia i żywione dla otoczenia, to są warunki dobrego rozwoju, rękojmia zadowolenia i równowagi ducha. Plan życiowy oparty na dążeniu do górowania jest fałszywie zbudowanym planem. Zbierzmy w krótkich słowach podstawowe tezy psychologii indywidualnej, zawarte w tym rozdziale: U podstaw życia duchowego leży poczucie niższości, które u dzieci powstaje na tle ich naturalnej niższości wobec dorosłych, a prócz tego, zarówno u dzieci jak u dorosłych występuje wskutek rzeczywistych lub urojonych braków i niepowodzeń życiowych. Jako reakcja na poczucie niższości powstaje potrzeba kompensacji, przejawiająca się w dążeniu do zdobycia mocy; dążenie to z reguły przeistacza się w dążenie do górowania, do uzyskania przewagi nad innymi. Droga, wiodąca do zdobycia mocy, jest u różnych osób różna. Każda jednostka ma charakterystyczną dla siebie linię życiową, na której rozwijają się wszystkie jej czynności i zachowanie się; każda ma jak gdyby fikcyjny, nieświadomie obrany cel przed sobą, do którego zmierzają wszystkie przejawy jej życia psychicznego. Wszystko w przeżyciach i zachowaniu się człowieka jest celowe i staje się zrozumiałe, gdy zdołamy uchwycić i zrozumieć cel danego człowieka. Wszelkie przejawy życia psychicznego pozostają ze sobą nawzajem w ścisłym związku i składają się na jednolitą, niepodzielną całość — individuum. Zrozumieć poszczególny objaw można tylko w związku całokształtem psychiki. Powiązanie wszelkich przejawów psychicznych w jedną całość i skierowanie ich ku wspólnemu, stałemu w ciągu całego życia celowi sprawia, że życie człowieka jest to realizowanie jednolitego, stałego planu, formującego się w zasadniczych rysach już w pierwszych miesiącach życia, a ustalonego już po 4 lub 5 roku życia. Górowanie nad innymi nie jest skutecznym środkiem kompensowania poczucia niższości. Jest nim natomiast rozwijanie uczuć społecznych. Uczucia społeczne dają możność wyzbycia się poczucia niższości nie drogą zwiększania osobistej mocy i zdobywania władzy nad innymi, lecz dzięki poczuciu własnej pożyteczności w społeczeństwie, dzięki wzajemnym uczuciom przyjaźni, miłości, szacunku.
Przypisy Por. np. Adler, „Menschenkenntnis". Wyd. II, str. 24—25. „Menschenkenntnis", str. 15. „Menschenkenntnis", str. 61. Por. np.: Adler, „Die Technik der Individualpsychologie", Tom II, str. 180. „Menschenkenntnis", str. 3, 55. Adler, ,,Praxis und Theorie der Individualpsychologie", IV wyd., str. 3. „Menschenkenntms", str. 119. „Menschenkenntnis", str. 22. Adler, ,,Individualpsychologie" w książce „Einfuehrung in die neuere Psychologie". Wyd. przez Saupego, str. 398. Wexberg, „Individualpsychologie", str. 73. Wexberg, dz. cyt., atr. 77—82.


 

Szkolenia z Recruit.pl Zapraszamy do zapoznania się z ofertą szkoleniową firmy Recruit.pl Czytaj dalej ...