Menu główne
Witamy
Nowiny
Artykuły
Szkolenia
Informacje dodatkowe
Nota prawna
Aktualności
Zamów biuletyn






Kanał RSS
Logowanie

Orzeczenie sądu koleżeńskiego w sprawie W. Eichelbergera Drukuj E-mail
Napisał: Redakcja   
wtorek, 15 marzec 2005

Wyłącznie ze względów informacyjnych zamieszczamy orzeczenie sądu koleżeńskiego w sprawie Wojciecha Eichelbergera. Sprawa stała się głośna pewien czas temu. Chyba nikt nie ma złudzeń, że istnieją księża, którzy łamią celibat. Księża w przeciwieństwie do niektórych terapeutów nie udają świętych dlatego ich słabościami interesują się wyłącznie czytelnicy "Nie" oraz "Faktów i mitów". Za atmosferę skandalu wokół sprawy Eichelbergera współodpowiedzialni są niektórzy psychoterapeuci, którzy roztaczają wokół siebie aurę świętości, dlatego chwile słabości jednego ze "świętych" budzą zainteresowanie prasy bulwarowej, która w sprawie szuka taniej sensacji.

Za nadesłanie tekstu redakcja dziekuje p. Tomaszowi Holujowi.

POLSKIE TOWARZYSTWO PSYCHOLOGICZNE

Sąd Koleżeński I Instancji

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Warszawa, 11 września 2004 r .




ORZECZENIE


w sprawie: skargi Pana XXXXXXXX XXXXXXX z dnia 13 listopada 2003 r. przeciwko Kol.Wojciechowi Eichelbergerowi o naruszenie postanowień Kodeksu Etyczno-Zawodowego Psychologa

Na podstawie art. 41 ust. 1 Statutu Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz § 2 lit. "b" i "c" i § 4 lit. "a" Regulaminu Sądu Koleżeńskiego PTP SĄD KOLEŻEŃSKI I INSTANCJI POLSKIEGO TOWARZYSTWA PSYCHOLOGICZNEGO w składzie:


Jolanta Zawora -------- przewodnicząca

Krzysztof Troczyński ,

Ryszard Borys --------- członkowie


postanawia :


----- UZNAĆ , ŻE KOL. WOJCIECH EICHELBERGER NARUSZYŁ POSTANOWIENIA KODEKSU ETYCZNO - ZAWODOWEGO PSYCHOLOGA, A W SZCZEGÓLNOSCI PUNKTÓW 1, 3, 8, 12, 13, 14, 17, 26, 28, 43, 45, 47 i 48,

-------- WYMIERZYĆ KOL. EICHELBERGEROWI KARĘ ZAWIESZENIA W PRAWACH CZŁONKA POLSKIEGO TOWARZYSTWA PSYCHOLOGICZNEGO NA OKRES I ROKU .


Uzasadnienie :



W toku postępowania Sad zapoznał się ze stanowiskiem Stron zawartym w dokumentacji sprawy oraz wysłuchał wyjaśnień, złożonych przez Pozwanego oraz pełniącą funkcje męża zaufania Skarżącego kol. Wandę Szaszkiewicz .

Sad uznał za bezsporne następujące fakty :

1. Od połowy lat osiemdziesiątych Pozwany prowadził w Szwecji działalność zawodowa, której adresatem było tamtejsze środowisko polonijne. Działalność ta polegała na prowadzeniu obozów terapeutycznych i konsultacji indywidualnych, a od 1992 r. także szkolenia w zakresie pomocy psychologicznej.

2. Podczas swoich pobytów w Szwecji Pozwany korzystał z gościny osób, będących odbiorcami jego działań zawodowych, w tym rodziny Skarżącego. Z uczestnikami prowadzonych przez siebie zajęć oraz z ich rodzinami Pozwany utrzymywał, jak sam to określił, ?żywe i bogate kontakty towarzyskie i przyjacielskie" .

3. W 1992 r. Pozwany rozpoczął proces szkolenia grupy osób chcących uczyć się praktycznych sposobów pomagania innym. Jednym z wymogów stawianych uczestnikom było wystąpienie przynajmniej raz w roli koterapeuty Pozwanego na letnich obozach terapeutycznych.

4. Żona Skarżącego, Pani XXX XXXXX, była na obozie terapeutycznym w 1986 r., zaś od początku lat dziewięćdziesiątych zintensyfikowała swój udział w zajęciach prowadzonych przez Pozwanego, uczestnicząc w trzech kolejnych obozach, ok. dwudziestu sesjach grupowych i kilku konsultacjach indywidualnych. W jej przekonaniu miało to charakter terapii, podobnie jak cześć spotkań wspomnianej wyżej grupy szkoleniowej, której była członkiem (określa to jako "staż psychoterapeutyczny") .

5. W lipcu 1997 lub 1998 r. (oświadczenia stron są tu sprzeczne, różnica ta jednak nie wydaje się istotna dla sprawy) p. XXX XXXXX wzięła udział jako koterapeuta w grupie prowadzonej przez Pozwanego. Bezpośrednio po zakończeniu zajęć doszło między nimi do zbliżenia, zaś podobne incydenty miały miejsce jeszcze kilkakrotnie w czasie dwóch lat. Pozwany ujawnił romans przed żona w 1998 r. zaś Skarżący dowiedział się o tym jesienią 2003 r.

Ani przez moment Sad nie rozważał kwestii zdrady małżeńskiej, uznając ją za prywatną sprawę zainteresowanych osób. Nie mógł też, siłą rzeczy zajmować się jej skutkami dla życia rodzinnego stron. Stąd też zgłaszane i kolportowane publicznie przez Pozwanego zastrzeżenia dotyczące faktu, że skargi nie składa p. XXX XXXXX, lecz jej maż, są bezprzedmiotowe --- Sąd nie rozstrzygał wpływu Pozwanego na samopoczucie p. XXX, a tylko to czy jego postępowanie w tej sprawie czyniło zadość wymogom stawianym przez Kodeks Etyczno-Zawodowy Psychologa. Po wszechstronnym przeanalizowaniu materiałów i wysłuchaniu stron Sąd jednomyślnie uznał, że nie czyniło.

Pozwany utrzymuje, że p. XXX XXXXX nie była jego pacjentką, a relacja miedzy nimi nie była relacją terapeutyczną, więc szczególne obostrzenia, jakim podlega taka relacja we wszystkich szkołach psychoterapii, nie mają tu zastosowania. Sąd nie podzielił tego poglądu.
Po pierwsze sama p. XXX XXXXX była przekonana, że jest pacjentką Pozwanego i pozostaje w tym przekonaniu nadal. Po drugie, sam Pozwany nie jest tu konsekwentny, mówiąc/pisząc o obozach TERAPEUTYCZNYCH, czy też o funkcji KOTERAPEUTY. Po trzecie wreszcie, Sąd stanowczo sprzeciwia się wizji, w której relacja terapeutyczna (wyróżniana zresztą przy pomocy bardzo ostrych kryteriów, składających całą odpowiedzialność za jej powstanie na pacjenta) ma charakter szczególny, a poza nią wszystko wolno.



 

Szkolenia z Recruit.pl Zapraszamy do zapoznania się z ofertą szkoleniową firmy Recruit.pl Czytaj dalej ...